O tak, jestem przepełniona miłością własną. Czuję jak moje ciało pręży się i napina krągłościami, jak przystało na oznaczenie wieku 3 i 0. Lubię, z czysto narcystycznych potrzeb, łapać spojrzenia facetów zjeżdżające z pagórków bioder, jak snowboardziści, na prostą uda.Ściągam te spojrzenia jak smycz, zatrzymuję wzrok na twarzy takiego delikwenta i przez chwilę nie mrugam. Pssst, iskierki.
Z okazji święta epileptyków, zróbcie dla siebie coś dobrego, samolubnego.
Pod prysznicem, w kuchni, w kinie.
Ja np.ustaliłam dziś datę swojej pierwszej w życiu wizyty u psychiatry.
"Help me tear down my reason, help me its' your sex I can smell
Help me you make me perfect, help me become somebody else"
[Closer, NIN]
wtorek, 14 lutego 2012
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Dwa cytaty na nowy rok
"Behawiorysta Burrhus F. Skinner twierdzi, że ludzie żyją w dwóch typach
środowisk: pierwsze produkuje godność, drugie - wolność. W pierwszym
środowisku walczysz o przetrwanie, życie automatycznie ma sens, ale nie
masz wolności, bo wiele rzeczy musisz. To jesteś ty w czasie okupacji.
Masz dużo godności, nie masz wolności. W drugim środowisku walczyć nie
musisz, możesz robić, co chcesz. Ale jesteś sam, nikogo nie
interesujesz, dyscypliny i sensu życia nikt ci nie narzuca, musisz je
znaleźć w sobie.
To trudne."
To trudne."
"Dobre życie kojarzy mi się z tańcem. Rzeczywistość nieustannie się
zmienia, trzeba podążać za jej ruchami. Niektórzy interpretują życie
jako walkę, ale nie mają wielkich szans. Z czasem na pewno nie wygrają.
Zamiast walki możesz wybrać współpracującą aktywność. Jak w seksie albo w
tańcu - te dwie czynności to najlepszy obraz współpracy. Musisz być w
ruchu, miękki, elastyczny, słuchać muzyki i śledzić ruchy partnera. Jest
przypowieść o dwóch Żydach, którzy musieli przejść po linie nad
przepaścią. Pierwszy przeszedł. 'Jak ci się udało?!' - krzyczy drugi ze
swojego brzegu. 'Nie wiem. Jak mnie przechylało w lewo, to się
odchylałem w prawo'. Cała tajemnica. Karl Jaspers mówił to samo: są
takie chwile w życiu, kiedy musisz się przycisnąć, są też takie, w
których - jak rzeczywistość cię przyciska - musisz sobie odpuścić. I
najważniejsze, żeby umieć je od siebie odróżnić."
czwartek, 29 grudnia 2011
Instrukcja Obsługi Człowieka
Drugi raz pod rząd czytam książkę, która jest takim trochę przewodnikiem po ludziach. Gdyby nie męczące sny, może nawet udałoby się osiągnąć względny spokój w głowie - mimo trudnej sytuacji współlokatorskiej. Albowiem znów jesteśmy tu we trójkę. Manewruję więc między manią a depresją towarzyszy, spaceruję po mieszkaniu jak po labiryncie nastrojów, szukając własnego miejsca. "Letko" nie jest. Za dużo ścian.
Dziś w samochodzie fragment "Lovesong" Cure'ów, musiałam jednak z żalem wysiąść nie dosłuchawszy do końca. Wracam, a tu to samo, tylko mruczy Adela. I zaraz na myśl przychodzi mi Jungowska synchroniczność, bo wcześniej bardzo zastanawiałam się nad tym, czego nam potrzeba na nowy rok. Po długim i dość bolesnym we wspomnieniach rozliczeniu dwunastu miesięcy, wystarczyło kilka słów i melodia...
However far away...
However long I stay...
Whatever words I say...
However long I stay...
Whatever words I say...
Życzę Wam i sobie w nowym roku w zasadzie dwóch rzeczy.
Po pierwsze, żebyśmy wierzyli, pamiętali i wiedzieli, że każdy koniec jest początkiem czegoś nowego, i że warto "nowego" próbować - poznawać nowych ludzi, przeżywać nowe uczucia, choćby na początku napawało nas to lękiem. Nie dajmy się zakuć w starych zaśniedziałych pancerzach strachu.
Po drugie, bardzo ważne, żebyśmy głęboko wiedzieli, gdzieś w środku, że nigdy przenigdy nie jesteśmy zupełnie pozostawieni sami sobie. Że żadna nasza łza nie ląduje w beznadziejnej samotności. Że na pewno jest coś takiego, jak miłość bezwarunkowa i każdy zasługuje na to by jej doświadczyć.
Buziczwartek, 15 grudnia 2011
To tylko chwila, może dwie
Wmawiam sobie spokój i czasami to działa. I jeszcze, że jestem urodziwa i szczupła, i to czasami też się zgadza. Mantra, medytacja, albo a f i r m a c j a. Układam na półkach
w głowie swój rodzinny bałagan. Niezałatwione sprawy z zaświatami i hierarchię wartości relacji tu, na ziemi. Trudne.
w głowie swój rodzinny bałagan. Niezałatwione sprawy z zaświatami i hierarchię wartości relacji tu, na ziemi. Trudne.
I jeszcze raz proszę o spokój.
Wyobrażam sobie, że mój dryfujący w nieznanym kierunku związek, jest ocalony.
I albo dopływa do jakiegoś miłego portu, albo rusza w ciekawym kierunku.
Optymizm w takich chwilach bywa poza zasięgiem.
Zostają tak świąteczne rzeczy jak wiara, nadzieja i inne cuda.
Co było wczoraj odeszło w cień niepamięci.
Niech się święci cud.
Clocharde i wielki tuz
Odważny i ten, co się boi
Wszyscy równi wobec czasu i płomienia
Na moim podwórku blues
Na zegarze wieczór
Odważny i ten, co się boi
Wszyscy równi wobec czasu i płomienia
Na moim podwórku blues
Na zegarze wieczór
Nie czekaj tylko żyj, bo...
[Soyka]poniedziałek, 28 listopada 2011
Break on through to the other side
Obłożona książkami, kotami i kartami, zaczęłam autoterapię.
You know the day destroys the night
Night divides the day
Tried to run
Tried to hide...We chased our pleasures here
Dug our treasures there
But can you still recall
The time we cried ...
I found an island in your arms
Country in your eyes
Arms that chain
Eyes that lie ...
Break on through to the other side
You know the day destroys the night
Night divides the day
Tried to run
Tried to hide...We chased our pleasures here
Dug our treasures there
But can you still recall
The time we cried ...
I found an island in your arms
Country in your eyes
Arms that chain
Eyes that lie ...
Break on through to the other side
czwartek, 17 listopada 2011
świat się stał wielorybem
Dostałam dziś kopertę z wiadomością.
Koperta w kolorze papieru do pakowania paczek na pocztę, takich
paczek, co się jeszcze na nich sznurek wiązało. Nie wiem, czy
sznurek był bardziej do noszenia, czy żeby się papier nie
rozpakował. W środku kartka A4, biała, times new roman chyba.
Jadę na najbliższy parking pod
hipermarketem, żeby tę kartkę wyciągnąć z tej koperty
i przeczytać, bo ciągle nie wiem co jest w środku. I myślę sobie już, co odpowiem na tę wiadomość. Może, że dziękuję za takie mądrości, ale coś tam... Albo, że dziękuję, ale sytuacja jest trochę inna, niż Pan Szanowny zakłada... Albo, że spoko, może spróbuję.
i przeczytać, bo ciągle nie wiem co jest w środku. I myślę sobie już, co odpowiem na tę wiadomość. Może, że dziękuję za takie mądrości, ale coś tam... Albo, że dziękuję, ale sytuacja jest trochę inna, niż Pan Szanowny zakłada... Albo, że spoko, może spróbuję.
Kilka spojrzeń na
poszczególne wersy, potem od początku całość, potem myśl, żeby
nauczyć się na pamięć, że może włożyć do kieszeni koszuli na
piersi.
Proszę, przekaż moje DZIĘKUJĘ, to wszystko co zdołałam wydumać w wiele razy redagowanym smsie do "kuriera" koperty. Nadawcy w życiu na oczy nie widziałam.
Bywało, że pocieszali mnie różni ludzie, mniej lub bardziej znajomi. A i
okazji ku temu kilka poważnych było. Ale tak mocne odczucie
podniesienia na duchu do dziś było mi obce. Dostałam między oczy, dosłownie, strzał
emocji tak niespodziewanych, tak intensywnych, że osłabiło mnie to
na resztę dnia. Ale w bardzo oklepanej kategorii „wiara i
nadzieja” mam plus 100/100.
Tymczasem oglądamy na jedynym ulubionym kanale Travel program o Azorach.
Gdzie my kurwa żyjemy, listopad -5 i ciągle ciemno, skrobanie szyb o 7.30, oswojony alkoholizm, świece z pszczelego wosku palone w sypialni, żeby nie śniły się trupy przerabiane na bigos... Podczas gdy gdzieś na środku Atlantyku, ktoś nurkuje z waleniami w wodzie, która ma 18 stopni zimą. Marzenie Z. (trzymam kciuki za jego szczęście) o wypasaniu owiec w miłym miejscu, jest przy tym niczym chęć na kanapkę z dużą ilością majonezu.
"Aniele Boży, mój stróżu proszę
ty przy mnie dzisiaj stój jak nigdy bo
świat się stał wielorybem,
który połknąć mnie chce, mówiłam
a Anioł ziewał
bo dobrze wiedział,
że świat jest piękny i któregoś dnia
sam mi wpadnie w ramiona
lecz na wszystko jest czas"
ty przy mnie dzisiaj stój jak nigdy bo
świat się stał wielorybem,
który połknąć mnie chce, mówiłam
a Anioł ziewał
bo dobrze wiedział,
że świat jest piękny i któregoś dnia
sam mi wpadnie w ramiona
lecz na wszystko jest czas"
[kayah, anioł wiedział]
Subskrybuj:
Posty (Atom)